W dniu 21 lipca 2016 r. w USA w mieście Sarasota, FL zmarł w wieku 94 lat prof. Iwo Cyprian Pogonowski. Prof. Pogonowski posiadał tak wiele zdolności, że naprawdę nie sposób je tu wszystkie wymienić:. Inżynier przemysłu naftowego, nauczyciel akademicki, architekt, różnorodny artysta, językoznawca – autor słowników, publicysta i pisarz polonijny, autor wielu atlasów historycznych, znakomity historyk Polski i świata.

                                                                                                                                                                                                      Urodził się 3 września 1921 roku we Lwowie, w Polsce. Był to człowiek wyjątkowo zdolny utrzymujący szerokie kontakty z ludżmi nauki i sztuki na świecie. Urodził się w rodzinie polskiej inteligencji katolickiej pochodzenia szlacheckiego. Jego ojciec był adwokatem i dyplomatą z dwoma doktoratami w dziedzinie prawa i literatury słowiańskiej, matka malarzem, rzeźbiarzem i pianistką. Historycznie rzecz biorąc, Pogonowscy- mężczyżni służyli w wojsku. Podczas walk o odrodzenie Polski w latach 1918-1921 wielu z nich zginęło. Z tą heroiczną rodzinną spuścizną Iwo zapoznawał się od dzieciństwa.

                                                                                                                                                                                                 

Miał osiemnaście lat, gdy Niemcy i Sowieci najechali na Polskę we wrześniu 1939 roku. Iwo zgłosił się na ochotnika do wojska i brał udział w walce. W grudniu 1939 roku, próbował uciec na Zachód, by walczyć dalej, ale został złapany przez Niemców i uwięziony w Tarnowie. W czerwcu 1940 roku, wraz z innymi polskimi więźniami, został wysłany do niemieckiego obozu zagłady w Sachsenhausen-Oranienburg. Przez 5 lat pobytu w oboze zagłady ciężko pracował i ciągle żył w stałym zagrożeniu utraty zycia. Wytrwał zwycięsko i doczekał wyzwolenia obozu przez Amerykanów w kwietniu 1945r. Na koniec, ledwo uszedł egzekucji przez SS , często póżniej wspominał te koszmarne lata "przeżyłem będąc sobą” Iwo uratował zycie kilku współwięźniów, w tym Żydów. W obozie zagłady był aktywnym członkiem ruchu oporu, którego działalność polegała na sabotowaniu produkcji dla nazistowskiego przemysłu wojennego.

                                                                                                                                                                                                   

Po wyzwoleniu, Iwo dowiedział się, że jego ojciec ledwo przeżył więzienie gestapo w Polsce, jego ciotka dr Maria Pogonowska zginąła zamordowana przez sowieckich oprawców we Lwowie. Jego kuzyn Janusz Pogonowski został stracony w Oświęcimiu, a jego nastoletni brat zginął walcząc w Powstaniu Warszawskim w szeregach AK. w sierpniu 1944. Cały majątek rodziny Pogonowskich zostały utracony a dom rodzinny zburzony . Były to straty dokonane zarówno przez nazistów jak i sowietów oraz przez ustanowione przez sowietów komunistyczne władze w Polsce. Te ostatnie kontynuowały w Polsce terror wobec niepodległościowych elit wiele jeszcze lat po zakończeniu IIwś.   Iwo mądrze postanowił nie wracać do okupowanej przez Sowietów Polski.

                                                                                                                                                                                                       Chciał wstąpić do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, ale po zakończeniu wojny nie było to już mozliwe bo „alianci” raczej dążyli do rozwiązania tego polskiego wojska. W związku z tym podjął studia na Uniwersytecie St. Ignatius w Antwerpii. Ze względu na trudne warunki materialne ubogi emigrant polityczny z Polski zmuszony był opuścić Europę i wyjechać do Wenezueli, gdzie pracował jako kreślarz. W 1949 roku zachorował na polio i był sparaliżowany. I znów dzięki wytrwałości i pracy nad sobą zaczął ponownie chodzić. W następnym roku Pogonowski wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, sponsorowany przez swego znajomego pisarza Clarence Pendeltona i senatora Williama Fulbrighta. Rozpoczął studia na University of Tennessee, gdzie zdobył BS i MS w sprawach cywilnych oraz w inżynierii mechanicznej. Po ukończeniu studiów w 1955 roku został wybrany przez koncern naftowy Shell aby pracować jako inżynier budowlany w Nowym Orleanie. Później przeniósł się do Houston w Teksasie do pracy w Departamencie Badań i Rozwoju Texaco. Jednym z jego największych wynalazków była platforma wiertnicza, która była praktycznie bezpieczna przed przewróceniem podczas burz i huraganów.

                                                                                                                                                                                                               W 1957 roku wrócił do Polski, by odwiedzić swoich rodziców (po 17 latach nieobecności) i poślubić młodą lekarkę Magdalenę Czarnek. Ich małżeństwo trwało 59 szczęśliwych lat.

                                                                                                                                                                                                             Od 1972 uczył inżynierii oceanicznej na Virginia Polytechnic Institute i State University (Virginia Tech) w Blacksburg, VA, gdzie przeniósł się wraz z żoną i córką Dorotą. Jednocześnie Iwo wykonywał swoją pasję w naukach humanistycznych, w szczególności dotyczących Polski i jej kultury i historii. Na poczatku swojej działalności pisarskiej opracował i wydał polsko-angielski słownik, który okazał się być absolutnym bestsellerem i był wydany w co najmniej pięciu edycjach. W 1987 roku opublikowano Pogonowskiego atlas historyczny, z wieloma mapami i obfitymi adnotacjami, a w 1993 roku, wydał dzieło „Żydzi w Polsce”. Jego praca została entuzjastycznie zatwierdzony przez jego przyjaciela z liceum profesora Richarda Pipesa i profesora Zbigniewa Brzezińskiego.

Iwo był oddanym zwolennikiem żydowsko-chrześcijańskiego pojednania. Był bliskim przyjacielem słynnego Jana Karskiego powtarzał. "Nauczyłem się być szybki w Sachsenhausen”. To, w jaki sposób przeżyłem ten koszmar wojenny.

Wraz z żoną Magdaleną, Iwo Pogonowski był zagorzałym zwolennikiem Katedry Polonistyki w Institute of World Politics. Razem sponsorowli wiele projektów i fundowali stypendia. W 2010 roku Iwo otrzymał srebrny medal ze Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego przez Polonia Mater Nostra Est. Ponadto, w 2014 roku w Miami, otrzymał złoty medal od Amerykańskiego Instytutu Kultury Polskiej Inc. za osiągnięcia w dziedzinie inżynierii oraz promowania polskiej historii.

                                                                                                                                                                                                     Mieszkając od lat na zachodniej Florydzie miałem okazję dobrze poznać prof Iwo Pogonowskiego i Jego wspaniałą Małżonkę Magdalenę. W czasie naszych polonijnych i towarzyskich dyskusji dużo się nauczyłem od prof. Pogonowskiego. Do końca życia Jego pamięć i swieżość umysłu zadziwiała nas wszystkich. Do ostatnich lat podejmował działania zmierzające do nauczania Polaków, Polonii i Amerykanów polskiej historii i kultury

Bez tytułu 

 

Prof Iwo Pogonowski /z prawej/

oraz autor tego „Pożegnania”

Walter Wiesław Gołębiewski.

 

Interesował się naszym Stowarzyszeniem tj. Światową Radą Badań nad Polonią, co pozwoliło nam wspólnie organizować tu na Florydzie w Sarasocie konferencje i spotkania historyczne głównie dla licznego tu polonijnego środowiska oraz Amerykanów polskiego pochodzenia. Iwo Pogonowski nie obawiał się trudnych tematów historycznych i dyskusji. Upierał się, że prawda powinna zawsze zwyciężać a odkrywanie jej to nasz naukowy obowiązek. W swoim zyciu nie stosował się do zasad tzw. „poprawności politycznej” Nie obawiał się wygłaszać często kontrowersyjnych opinii, broniąc prawdy opartej na faktach i analizie. Cierpliwość nie była jego cnotą, a prędkość jego genialnego umysłu często stwarzała wiele kontrowersji. Nie przejmował się tym zbytnio i powtarzał. "Nauczyłem się być szybki w Sachsenhausen. To, w jaki sposób przeżyłem ten koszmar wojenny”.

Pozostawił żonę Magdalenę, córkę Dorotę i jej mąża Johna Henne, wnuczkę Ewę, i wnuka Kristophera. Wraz z Rodziną zmarłego my wszyscy z grona przyjaciół jesteśmy bardzo zasmuceni śmiercią Wielkiego Polaka i genialnego naukowca i naszego przyjaciela. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niech Mu świeci na wieki wieków Amen.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI.          

Prezes ŚRBnP                                                                                                                                                                          

Walter Wiesław Gołębiewski